Wśród danych

Blog dla przedsiębiorców działających w cyfrowym świecie

  • Michał Nosowski

Kserowanie dowodów będzie przestępstwem? Jak się ma ustawa o dokumentach publicznych do przeciwdział


Pisałem kilka miesięcy temu o możliwości kserowania albo skanowania dowodów osobistych przez różnego rodzaju instytucje finansowe, banki i inne podmioty, które są instytucjami obowiązanymi. Temat ten cieszył się sporym zainteresowaniem, a link do tej notatki jest tutaj. Zainteresowanie było spore, ale od kilku dni uległo to zmianie. Stało się ono bowiem gigantyczne, a ten wpis jest najchętniej czytany na blogu.

Dlaczego? Podejrzewam, że przyczyną jest wysyp artykułów prasowych dotyczących nowej ustawy o dokumentach publicznych. Artykuły mówią o tym, ze wprowadzane są kary dokonywanie kopii lub skanów dokumentów tożsamości (to w sumie prawda).

Z artykułów w gazetach, które dotyczą prawa, można wyczytać różne rzeczy. Tak różne, że jak przejrzałem kilka z nich to sam poczułem, że kręci mi się w głowie – bo w każdym napisano coś innego. Co ciekawe, w jednym w wprost znalazło się zdanie, że teraz dokumentów już nie będzie można kserować, nawet ze względu na przeciwdziałanie praniu pieniędzy bo kara pozbawienia wolności już czeka. I koniec! Postanowiłem, że tego tak nie zostawię i opiszę wszystko sam - na podstawie przepisów.

Dlaczego instytucje obowiązane kopiują dokumenty tożsamości?

Sprecyzujmy pewne fakty i przypomnijmy sobie najważniejsze rzeczy:

  1. W Polsce obowiązuje ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

  2. Ta ustawa nakłada różne obowiązki na tzw. instytucje obowiązane, czyli np. banki, ubezpieczycieli, instytucje finansowe (domy maklerskie), kantory, giełdy walut wirtualnych, ale także pośredników w handlu nieruchomościami albo notariuszy.

  3. Celem tych obowiązków jest zapobieganie praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu – czyli klienci tych instytucji wymienionych powyżej nie mogą ich używać po to aby prać pieniądze. A jeśli próbują to zrobić to instytucja ma to wykryć i zawiadomić kogo trzeba (Generalnego Inspektora Informacji Finansowej).

  4. Ważną częścią przeciwdziałania praniu pieniędzy jest dokładne ustalenie kto jest klientem takiej instytucji obowiązanej. Musi ona więc wiedzieć dokładnie kto korzysta z jej usług i czy ta osoba jest rzeczywiście tym, za kogo się podaje.

  5. Dlatego instytucjom obowiązanym przyznano szczególne uprawnienie – gdy uznają, że jest to konieczne do spełniania swoich obowiązków, mogą sporządzać kopie dokumentów tożsamości, czyli kserować dowody osobiste, prawa jazdy, paszporty i inne takie. Mówi o tym wprost przepis art. 34 ust. 4 tej ustawy. Banki mają jeszcze dodatkową podstawę w przepisie art. 112b Prawa bankowego, który też im pozwala na sporządzanie kopii dokumentów klienta.

Czy więc jest możliwe, że opisane powyżej działanie będzie nielegalne, nawet jeśli ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy wprost zezwala na sporządzanie takich kopii?

Innymi słowy: czy ludzie projektujący ustawę o dokumentach publicznych, czyli nową ustawę, która ma właśnie wprowadzać kary za robienie replik dowodów itp., zapomnieli o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i kazali wsadzać pracowników banków do więzienia?

Buble prawne się zdarzają i to nie jest jakaś niespotykana sytuacja. Ale na szczęście w tym przypadku udało się go uniknąć. To oznacza, że ustawa o dokumentach publicznych przewiduje możliwość dokonywania kopii dokumentów tożsamości w celu spełniania obowiązków wynikających z przepisów prawa. Przyjrzyjmy się szczegółom.

Za co można iść do więzienia?

Najpierw art. 58 nowej ustawy o dokumentach publicznych, który brzmi tak: Kto wytwarza, oferuje, zbywa lub przechowuje w celu zbycia replikę dokumentu publicznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

To rzeczywiście wygląda groźnie. Nie ma tu nic o bankach albo przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Wychodziłoby na to, że faktycznie kara będzie się należała każdemu.

Aby jednak prawidłowo zinterpretować ten przepis, który jest na samym końcu nowej ustawy, musimy też przeczytać to co znajduje się na jej początku. A tam jest definicja repliki dokumentu publicznego - czyli tego, czego tworzenie ma skutkować karą.

Czym jest replika dokumentu publicznego?

Repliką dokumentu publicznego jest odwzorowanie lub kopia wielkości od 75% do 120% oryginału o cechach autentyczności dokumentu publicznego lub blankietu dokumentu publicznego, z wyłączeniem kserokopii lub wydruku komputerowego dokumentu publicznego wykonanych do celów urzędowych, służbowych lub zawodowych określonych na podstawie odrębnych przepisów lub na użytek osoby, dla której dokument publiczny został wydany.

I tutaj sprawa się rozwiązuje – nawet jeśli ksero dokumentu będzie spełniało cechy „repliki dokumentu publicznego”, ale zostanie wykonane w celu urzędowym, służbowym albo zawodowym, na podstawie odrębnych przepisów, to nie jest to replika dokumentu publicznego.

Takim celem służbowym jest moim zdaniem właśnie realizacja obowiązków nałożonych na instytucję obowiązaną na podstawie przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Skąd to wiem? Bo w ustawie o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy wprost wskazano, że w celu realizacji swoich obowiązków instytucja obowiązana może sporządzać kopie dokumentów tożsamości. Mamy więc i cel służbowy i odrębne przepisy, które uprawniają do robienia ksera lub skanu.

Czy każde ksero to replika?

Ponadto, ważne jest sformułowanie "o cechach autentyczności dokumentu publicznego". Oznacza to, że ta kopia lub odwzorowanie musi przypominać oryginał, tzn. mieć pewne charakterystyczne cechy, które mają dokumenty tożsamości. To np. kolory, znak wodny, elementy graficzne albo hologram. To jest bowiem klucz do tego aby "replika" umożliwiała wprowadzenie kogoś w błąd, a temu nowa ustawa ma przeciwdziałać.

Nie jest moim zdaniem wymagane to aby "replika" posiadała wszystkie cechy autentyczności, które posiada dokument publiczny - może wystarczyć tylko część z nich. Ale trzeba pamiętać o tym, że zdecydowana większość kser lub skanów nie posiada żadnych cech dokumentu publicznego - są czarno-białe, mają niską jakość i za ich pomocą nikogo się nie wprowadzi w błąd. Kopiowanie dokumentów w ten sposób nie jest tworzeniem repliki dokumentu publicznego i nie idzie się za to do więzienia.

Podsumowując: jeżeli pracownik instytucji obowiązanej robi ksero lub skan dokumentu tożsamości w celu realizacji obowiązków związanych z przeciwdziałaniem praniu pieniędzy to nie popełnia przestępstwa i nie można go za to ukarać.

Nawiasem mówiąc, aby kogoś można było ukarać na podstawie ustawy o dokumentach publicznych, to osoba, która stworzyła replikę musiałaby jeszcze „wytwarzać, oferować, zbywać albo przechowywać w celu zbycia”. Chodzi bowiem o to, aby ukrócić tworzenie i sprzedaż dokumentów „kolekcjonerskich”, które służą potem do popełniania przestępstw kradzieży tożsamości. Jak widzicie, od przestrzegania przepisów AML do tworzenia kolekcjonerskich dokumentów jest dość spora droga, więc instytucje obowiązane ani ich pracownicy nie muszą się bać nowych przepisów i kar z tym związanych.

Z punktu widzenia przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy nic się więc nie zmienia i można dalej robić kopie dokumentów tożsamości.

#dowódosobisty #kserodowodu #karazakserowanie #RODOakserowanie #dokumentypubliczne #dokumentytożsamości #przeciwdziałaniepraniupieniędzy

Michał Nosowski

Jestem radcą prawnym specjalizującym się w prawie nowych technologii. Stworzyłem tego bloga po to aby dzielić się swoją pasją - czyli badaniem styku świata IT i prawa.

 

W ramach kancelarii ByteLaw, której jestem współzałożycielem, pomagam głównie startupom, software house'om, freelancerom i ludziom zajmującym się marketingiem internetowym. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszam do odwiedzenia strony Kancelarii.

  • Twitter Social Icon
  • LinkedIn Social Icon
  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon

Projekt: 2020 Michał Nosowski, Toruń.