Wśród danych

Blog dla przedsiębiorców działających w cyfrowym świecie

  • Michał Nosowski

Czym jest rozporządzenie w sprawie usług pośrednictwa internetowego?


W lipcu 2020 r. weszło w życie nowe unijne rozporządzenie, regulujące zasady działania platform online. Pomimo tego, że to ważne przepisy, które mają duży wpływ na działanie podmiotów biznesowych w Internecie, nie mówi się o nich tak dużo, jak np. o RODO.


Rozporządzenie nazywa się bardzo finezyjnie i górnolotnie, bo jego pełna nazwa to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1150 z dnia 20 czerwca 2019 r. w sprawie propagowania sprawiedliwości i przejrzystości dla użytkowników biznesowych korzystających z usług pośrednictwa internetowego”. Co z tego wynika? Że będzie sprawiedliwie :) i że rozporządzenie ma chronić użytkowników biznesowych (czyli prowadzących działalność gospodarczą). To ważne, bo konsumentów (osoby, które dokonują czynności niezwiązanych z działalnością gospodarczą lub zawodową) przepisy prawa chronią od dawna. Teraz postanowiono, że dodatkowa ochrona dotycząca niektórych aspektów funkcjonowania w Internecie, będzie przyznana również przedsiębiorcom – zwłaszcza tym małym i średnim.


Kogo dotyczą nowe przepisy? Kim są dostawcy usług pośrednictwa internetowego?


Rozporządzenie chroni przedsiębiorców, którzy korzystają z różnych platform internetowych w celu promocji, sprzedaży albo po prostu prowadzenia swojego biznesu. Te platformy nazywane są w Rozporządzeniu:

  • dostawcami usług pośrednictwa internetowego,

  • wyszukiwarkami internetowymi.

Innymi słowy, chodzi tu o portale internetowe, aplikacje mobilne, wyszukiwarki internetowe albo inne usługi online, które umożliwiają firmom sprzedawanie bądź promowanie swoich produktów lub usług.

W praktyce, mówimy więc o takich usługach jak:

  • portale społecznościowe, gdzie firmy mogą mieć swoje fanpage („firmowe”) czyli np. Facebook, LinkedIn czy Instagram,

  • sklepy internetowe, gdzie firmy mogą wystawiać swoje towary (eBay, Allegro),

  • porównywarki internetowe (Ceneo),

  • pośrednictwo hotelowe (Booking),

  • sklepy z aplikacjami mobilnymi (Google Play, Apple App Store),

  • wyszukiwarki internetowe i płatne reklamy w ich ramach (Google i ich Adwords).




Rozporządzenie chroni tych przedsiębiorców, którzy korzystają z usług pośrednictwa internetowego albo są widoczni w ramach wyszukiwarek internetowych. Tym samym, ich rynkowy sukces (lub porażka) jest zależna od tego czy będą mogli korzystać z usług niezależnych usługodawców, którzy posiadają swoje platformy w Internecie. Przykładowo, mały StartUp, który wrzuca swoją aplikację do Google Play i Apple App Store jest uzależniony od zachowania Apple i Google – jeśli, z jakichś powodów, aplikacja zniknie z tych systemów dystrybucji, StartUp straci źródło przychodów.


To samo dotyczy np. podmiotów, których główna działalność opiera się o sprzedaż na Allegro albo OLX – utrata możliwości korzystania z takiej platformy skutkuje poważnymi konsekwencjami gospodarczymi. Dlatego tego rodzaju relacja wymaga szczególnej ochrony. Co ważne, usługami pośrednictwa nie są jednak takie usługi jak np. Uber – za to niektórzy krytykują to rozporządzenie.


Dostawcą usługi pośrednictwa internetowego może być zarówno osoba fizyczna jak i prawna. To ważne, bo o ile w założeniu rozporządzenie ma chronić małych przedsiębiorców przed nieuczciwymi praktykami tych dużych, to teoretycznie może się zdarzyć również sytuacja odwrotna – tzn. usługa pośrednictwa internetowego może być stworzona również przez jakiegoś małego przedsiębiorcę.


Jak dostawcy usług pośrednictwa internetowego powinni świadczyć swoje usługi?


Przede wszystkim, dostawcy powinni stworzyć dokument, określający warunki świadczenia usług. Dodatkowo, Rozporządzenie wymaga czegoś, co może wydać się truizmem – taki dokument powinien być napisany jasnym i czytelnym językiem. Innymi słowy, powinien być stworzony tak, że przeciętny odbiorca powinien być w stanie go zrozumieć. Widać to zresztą w trendach tworzenia różnych regulaminów dotyczących świadczenia usług online, które zawierają przykłady czy też praktyczne wyjaśnienia dotyczące niektórych postanowień.


Warunki świadczenia usług powinny być łatwo dostępne dla użytkowników – np. na stronie internetowej, na której (to ważne!) będzie można je łatwo znaleźć). Co więcej, klient powinien je otrzymać lub się z nimi zapoznać zanim rozpocznie korzystanie z usług.


Warunki powinny zawierać następujące informacje:

  • to czy usługodawca ma prawo do podjęcia decyzji o zawieszeniu lub zakończeniu świadczenia usług na rzecz użytkownika lub nałożeniu wszelkich innych rodzajów ograniczeń. Jeśli ma, to powinien wskazać na podstawy podjęcia takiej decyzji – innymi słowy, jeżeli dostawca ma prawo do zablokowania lub usunięcia konta użytkownika, zbanowania go albo np. ograniczenia wyświetlania jego treści, to powinien wskazać dlaczego taka decyzja może zostać podjęta, na jakiej podstawie i jaka jest procedura jej podejmowania. To znaczy, że wszelkie decyzje o zablokowaniu konta albo nałożeniu bana powinny zawierać uzasadnienie, a użytkownik powinien móc się dowiedzieć, dlaczego taka a nie inna decyzja została wobec niego podjęta,

  • to czy usługodawca może samodzielnie, lub poprzez swoje programy partnerskie, sprzedawać usługi lub produkty, które są oferowane w ramach platformy przez klienta (użytkownika biznesowego) – przykładowo, jeżeli portal taki jak Allegro również sam sprzedawałby na nim jakieś produkty, powinien poinformować o tym użytkowników, którzy sprzedają podobne produkty,

  • to, jaki wpływ ma korzystanie z usług świadczonych przez dostawców na prawa własności intelektualnej, które przysługują użytkownikom – jeżeli więc użytkownik biznesowy, oferując swoje towary lub usługi, udziela usługodawcy licencji do wykorzystania utworów (albo nawet przekazuje je na rzecz usługodawcy, chociaż w Polsce to akurat wymaga formy pisemnej), do których posiada majątkowe prawa autorskie, to powinno to być wyraźnie opisane w warunkach świadczenia usług.


Jak ma odbywać się zmiana warunków świadczenia usług?


Dodatkowo, w sytuacji gdy warunki świadczenia usług ulegają zmianie (usługodawca zmienia postanowienia regulaminu świadczenia usług itp) użytkownik biznesowy powinien być poinformowany o tym na tzw. trwałym nośniku informacji (czyli np. w wiadomości e-mail), tak aby mógł sobie to później odczytywać poza platformą, w ramach której korzysta z usług.


Co więcej, użytkownik biznesowy powinien mieć zagwarantowany co najmniej piętnastodniowy termin na wypowiedzenie umowy, w sytuacji gdy nie akceptuje nowych warunków świadczenia usług. Innymi słowy, pomiędzy zawiadomieniem użytkownika biznesowego o zmianie warunków (np. o zmianie regulaminu świadczenia usług) musi minąć co najmniej 15 dni, w czasie których użytkownik biznesowy może zrezygnować z korzystania z usług świadczonych przez dostawcę, również z zachowaniem piętnastodniowego okresu wypowiedzenia.


Co z banowaniem użytkowników biznesowych?


Rozporządzenie zapewnia pewną ochronę przed działaniami dostawców usług pośrednictwa, którzy w jakiś sposób banują (ograniczają, zawieszają albo w ogóle zaprzestają świadczenia usług na rzecz konkretnych użytkowników biznesowych) użytkowników, czyli pozbawiają ich dostępu do swoich usług. I tak, jeżeli:

  • usługa ma być ograniczona lub zawieszona na rzecz konkretnego użytkownika – w takim przypadku usługodawca powinien poinformować o tym użytkownika przed momentem zawieszenia/ograniczenia, wskazując jednocześnie przyczyny zawieszenia/ograniczenia. Dotyczy to więc np. czasowej niemożliwości korzystania z części lub całości usług lub całkowitego wyłączenia jakiejś funkcjonalności. Przykładowo, klient nie może oferować swoich towarów w ramach platformy przez 30 dni, albo może to robić, ale nie może ich promować, co w konsekwencji powoduje słabszą widoczność jego ogłoszeń.

  • usługa ma być wyłączona konkretnemu użytkownikowi (czyli ma dojść do zakończenia świadczenia usługi na rzecz konkretnego użytkownika) – w takiej sytuacji usługodawca również powinien poinformować o tym użytkownika, wraz ze wskazaniem przyczyn podjęcia takiej decyzji (również na trwałym nośniku, np. e-mailem). Dodatkowo, powinno to nastąpić co najmniej na 30 dni przed dniem takiego wyłączenia. Niezachowanie tego terminu jest dopuszczalne tylko w szczególnych przypadkach, np. gdy użytkownik wielokrotnie naruszał wcześniej postanowienia regulaminu albo takie prawo (lub obowiązek) wynika z przepisów prawa kraju członkowskiego UE lub samego prawa unijnego.

Uzasadnienia decyzji o ograniczeniu, zawieszeniu lub zakończeniu świadczenia usług powinny zawierać wskazanie konkretnych faktów lub okoliczności, które doprowadziły do podjęcia przez dostawcę usług pośrednictwa internetowego takiej decyzji. Jeśli decyzja taka została podjęta na podstawie skargi jakiejś innej osoby, usługodawca powinien wskazać treść tej skargi.


Co więcej, w każdym z tych przypadków (zarówno zawieszenia czy ograniczenia usług jak również kompletnego ich wyłączenia) usługodawca powinien zapewnić swoim klientom biznesowym możliwość odwołania się od takiej decyzji w ramach wewnętrznej procedury rozpatrywania skarg (o której mowa poniżej).





Jak uregulowano pozycjonowanie w wyszukiwarkach, czyli plasowanie?


Osobne regulacje dotyczą działania wyszukiwarek internetowych. Zostały one bowiem zobowiązane do tego aby publikować informacje obejmujące główne kryteria według jakich działają algorytmy pozycjonujące. Innymi słowy, pozycjonowanie (zwane w rozporządzeniu plasowaniem) musi być oparte o obiektywne czynniki, które są znane użytkownikom biznesowym. Taki opis ma być prosty i jednoznaczny, tak aby przeciętny użytkownik biznesowy mógł go zrozumieć. Musi zawierać informacje o tym jaki wpływ na pozycjonowanie ma charakterystyka oferowanych produktów lub usług oraz brane pod uwagę cechy strony internetowej, należącej do użytkownika biznesowego.


Dodatkowo, jeżeli twórca wyszukiwarki internetowej oferuje możliwość płatnej promocji, a tym samym zwiększenia widoczności strony danego klienta w wyszukiwarce (czyli np. płatnych reklam w Google), to również powinien to opisać. Dostawcy usług wyszukiwarek internetowych nie muszą jednak opisywać działania swoich algorytmów w sposób bardzo szczegółowy, gdyby mogło to zostać wykorzystane do wprowadzania konsumentów w błąd. Szczegółowe zasady w zakresie tego jakie informacje mają być podane, a jakie nie, zostaną określone przez Komisję Europejską.


Czym jest wewnętrzny tryb rozpatrywania skarg?


Rozporządzenie wymaga, aby dostawcy usług pośrednictwa internetowego oraz dostawcy wyszukiwarek internetowych stworzyli własny, wewnętrzny tryb rozpatrywania skarg. Dzięki temu, każdy użytkownik biznesowy ma prawo odwołać się od decyzji, np. o zablokowaniu jego konta. Korzystanie z takiej możliwości złożenia skargi powinno być łatwo dostępne i nieodpłatne. Skargi mogą obejmować również możliwość zgłaszania uwag dotyczących:

  • nieprawidłowego świadczenia usług przez usługodawcę,

  • kwestii technicznych, które mają wpływ na korzystanie z usług przez użytkownika biznesowego,

  • innych stosowanych przez usługodawcę środków i jego zachowań, które mają wpływ na korzystanie z usług przez użytkownika biznesowego.

Dostawca jest zobowiązany do tego aby sprawnie i rzeczowo takie skargi rozpoznawać, a o wynikach informować użytkowników biznesowych.


Dodatkowo, dostawcy powinni co roku publikować sprawozdanie z funkcjonowania ich wewnętrznego systemu rozpatrywania skarg.


Jak uregulowano mediację?


Nowe rozporządzenie bardzo promuje mediację jako środek umożliwiający rozwiązywanie ewentualnych sporów pomiędzy usługodawcą (dostawcą usług pośrednictwa internetowego) a użytkownikami biznesowymi. Dlatego wszyscy dostawcy powinni wskazać w swoich warunkach świadczenia usług co najmniej 2 mediatorów, z których usług może skorzystać użytkownik biznesowy i podjąć dzięki temu próbę osiągnięcia porozumienia z dostawcą.


Mediatorzy ci powinni być niezależni, a ich usługi powinny być „przystępne cenowo dla użytkowników biznesowych” (część kosztów mediacji i tak powinien ponieść dostawca). Tym samym jakiekolwiek porozumienia pomiędzy dostawcą a mediatorem, dotyczące ograniczania możliwości składania skarg, nie wchodzą w grę. Mediatorzy powinni być w stanie świadczyć swoje usługi w języku, w którym dostawca sporządził warunki świadczenia usług. Przykładowo, jeżeli usługodawca ma na swojej stronie internetowej regulamin po polsku i angielsku, to właśnie takimi językami powinni posługiwać się mediatorzy.


Niezależnie od tego, rozporządzenie przyznaje także możliwość dochodzenia interesów użytkowników przed sądem (tzn. pozywania dostawców) – mogą to robić także organizacje, które zrzeszają przedsiębiorców i reprezentują ich interesy.


Jak w rozporządzeniu uregulowano kwestie związane z przetwarzaniem danych osobowych?


Korzystanie z usług pośrednictwa internetowego przez użytkowników biznesowych może wiązać się z dostępem do danych osobowych klientów końcowych (konsumentów, nabywców produktów, usługobiorców itp.). W takiej sytuacji dostawcy usług pośrednictwa powinni opisać zasady takiego dostępu, a przy tym wziąć pod uwagę zarówno kwestie techniczne, związane z odczytywaniem takich danych, jak i ustalenia umowne w tym zakresie. Informacje te muszą obejmować następujące kwestie:

  • czy dostawca ma dostęp do danych przetwarzanych przez użytkownika biznesowego (w tym danych jego klientów), czego one dotyczą i na jakich zasadach są przetwarzane,

  • czy użytkownik biznesowy będzie miał dostęp do tych danych osobowych, które posiada dostawca, a które są wygenerowane w związku z działalnością użytkownika biznesowego (np. dane dotyczące wejść na fanpage użytkownika na portalu społecznościowym).


Podsumowanie


Nowe rozporządzenie w sprawie propagowania sprawiedliwości i przejrzystości dla użytkowników biznesowych korzystających z usług pośrednictwa internetowego to kolejna (jedna z wielu) regulacji prawnych, które wprost mówią w jaki sposób dostawcy usług w Internecie mają prowadzić działalność i jakie mają obowiązki. Czasy gdy Internet był odizolowaną od przepisów prawa wyspą, która regulowała się sama, dawno minęły. I co ważne, przepisy te nie chronią konsumentów, a przedsiębiorców, których biznes jest uzależniony od działania dużych platform internetowych.


Czy to dobrze? Pewnie tak, ale trzeba pamiętać o negatywnej stronie – więcej regulacji to więcej przepisów i obowiązków do przestrzegania. I każdy podmiot świadczący usługi b2b w Internecie musi zastanowić się nad tym, czy nowe przepisy go dotyczą i czy wymagają zmiany jakichś regulaminów lub innych dokumentów z warunkami usług.


#b2b #dostawcyinternetowi #portalespolecznosciowe #wyszukiwarki

Michał Nosowski

Jestem radcą prawnym specjalizującym się w prawie nowych technologii. Stworzyłem tego bloga po to aby dzielić się swoją pasją - czyli badaniem styku świata IT i prawa.

 

W ramach kancelarii ByteLaw, której jestem współzałożycielem, pomagam głównie startupom, software house'om, freelancerom i ludziom zajmującym się marketingiem internetowym. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszam do odwiedzenia strony Kancelarii.

Projekt: 2020 Michał Nosowski, Toruń.