Wśród danych

Blog dla przedsiębiorców działających w cyfrowym świecie

  • Michał Nosowski

Wygląd aplikacji jako utwór, czyli czy interfejs graficzny jest programem?



Z punktu widzenia przepisów prawa autorskiego aplikacje komputerowe to często nie tylko sam program komputerowy. O co tu chodzi? Generalnie, to co przez prawo uznawane jest za program komputerowy to zestaw instrukcji dla komputera, które będą przez niego wykonywane. Programem jest więc kod danego rozwiązania – w postaci:

  • kodu źródłowego, zrozumiałego dla człowieka,

  • kodu wynikowego, istniejącego w formie zrozumiałej dla urządzenia.

Oznacza to, że te elementy, które użytkownik widzi albo słyszy, niekoniecznie będą uznawane za program komputerowy. Dotyczy to takich rzeczy jak:

  • wygląd aplikacji,

  • ikony, grafiki, kolory, czcionki,

  • dźwięki,

  • inne sposoby wyrażenia aplikacji, które skutkują takimi a nie innymi doświadczeniami użytkownika.

Musimy tu odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

  • czy te elementy są częścią utworu, jakim jest program komputerowy?

  • czy są one osobnym utworem, tzn. jakimś przejawem twórczej działalności człowieka, która ma indywidualny charakter i została ustalona (uzewnętrzniona) w jakikolwiek sposób?

  • czy nie są ani tym ani tym, a tym samym nie podlegają ochronie?

Odpowiedzi na te pytania są istotne, w końcu w dzisiejszych czasach wygląd i doświadczenia użytkownika są bardzo ważne, a za elementy te mogą odpowiadać oddzielne zespoły.


Czym jest graficzny interfejs użytkownika?


Z pomocą i wyjaśnieniem nieścisłości przyszedł wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (C-393/09) w sprawie Bezpečnostní softwarová asociace – Svaz softwarové ochrany przeciwko czeskiemu Ministerstvu kultury. Dotyczył on tego w jaki sposób kwalifikować graficzne interfejsy użytkownika (GUI – Graphical User Interface).


Tak jak napisałem powyżej, prawo traktuje programy komputerowe podobnie jak utwory literackie – tym samym, chroni się warstwę tekstową (kod) programu.


W przypadku interfejsu użytkownika nie miałoby to do końca sensu – GUI może posiadać różnorakie grafiki, animacje, i kolory, czyli elementy nietekstowe kreowane przez program. Mimo to, wartość GUI jest niezaprzeczalna, a tym samym logiczne jest to, że powinien być on jakoś chroniony.


Niekiedy ta ochrona jest rozciągana również na doświadczenia użytkownika i wygodę korzystania z interfejsu, czyli całokształt tego, co określane jest zwrotem look & feel - acz kwestia ta nie jest przesądzona jednoznacznie.

W trakcie postępowania przed TSUE stowarzyszenie BSA, przez które ta sprawa do sądu trafiła, wskazywało, że:

  • GUI jest elementem, który pomaga w wyrażeniu programu komputerowego, a tym samym stanowi jego część - Użytkownik, korzystając z programu, używa GUI po to aby wydawać komputerowi polecenia i komunikować się z urządzeniem,

  • Program jest wyświetlany na ekranie użytkownika właśnie w formie GUI – a więc również ten element powinien być chroniony


TSUE nie zgodził się z tą argumentacją. Zamiast tego, doszedł to wniosku, że graficzny interfejs użytkownika nie stanowi elementu wyrażenia programu. Mówiąc o „wyrażeniu” trzeba tu rozumieć zespół reguł (w formie kodu), który pozwala na sprawienie, że komputer wykona określone działanie.


Sam interfejs graficzny tym nie jest – GUI pozwala jedynie na swoistą „komunikację” pomiędzy człowiekiem a komputerem, a sam z siebie nie wypełnia konkretnych działań, których oczekujemy. To kod programu odpowiada za realizację naszych oczekiwań.



Czy GUI może być chroniony przez prawo autorskie?


Tak – to po prostu zwykły utwór, który nie jest programem komputerowym. Będzie tutaj więc obowiązywała ogólna regulacja prawa autorskiego, w przypadku której nie będą miały zastosowania specyficzne przepisy dotyczące programów komputerowych, a po prostu ogólne zasady dotyczące utworów – tak samo jak np. zdjęć wykonanych przez fotografa, obrazów malarza czy tekstów napisanych przez jakiegoś publicystę.


Musisz tu pamiętać o jednej, bardzo istotnej kwestii. Taki interfejs musi stanowić „wyraz własnej twórczości intelektualnej swego autora”, innymi słowy – GUI musi zawierać element twórczy i być oryginalny. Nie będzie chroniony więc interfejs, który ma wyłącznie funkcję techniczną.


Przykładowo, złożony interfejs graficzny, który jest atrakcyjny wizualnie, posiada elementy w postaci ikon czy animacji, zapewne będzie uznany za utwór. Natomiast kilka przycisków na szarym tle już niekoniecznie.

Podsumowując, GUI, który jest elementem programu komputerowego będzie chroniony prawem autorskim jako osobny utwór, pod warunkiem, że jest wystarczająco oryginalny, twórczy i nie jest wyłącznie funkcjonalny.


Więcej na temat praw autorskich i licencji do programów komputerowych możesz przeczytać tutaj.


A tutaj jest jeszcze jeden wpis, który opisuje sposób udzielania licencji i opisywanie pól eksploatacji.


Jeśli masz jakieś dodatkowe pytania dotyczące praw autorskich do programów komputerowych, możesz śmiało się ze mną skontaktować, pisząc na kontakt@bytelaw.pl, albo korzystając z formularza kontaktowego tutaj.


#prawoautorskie #programkomputerowy #GUI #TSUE

  • LinkedIn Social Icon
72641531_2826510837372791_62610008722353

Michał Nosowski

Jestem radcą prawnym specjalizującym się w prawie nowych technologii. Stworzyłem tego bloga po to aby dzielić się swoją pasją - czyli badaniem styku świata IT i prawa.

 

W ramach kancelarii ByteLaw, której jestem współzałożycielem, pomagam głównie startupom, software house'om, freelancerom i ludziom zajmującym się marketingiem internetowym. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszam do odwiedzenia strony Kancelarii.