Wśród danych

Blog dla przedsiębiorców działających w cyfrowym świecie

  • Michał Nosowski

Czy pomysł i funkcje programu komputerowego są chronione prawem autorskim? Wyrok TSUE C-406/10

Aktualizacja: lip 18



Czy pomysł na stworzenie jakiegoś programu komputerowego może być chroniony prawem autorskim? To pytanie pojawia się dość często.


Często jest tak, że ktoś chce stworzyć jakąś aplikację, wymyśla jej koncepcje oraz określa jakie założenia ma spełniać program. I wtedy pojawia się obawa, że ktoś "skopiuje" pomysł i stworzy konkurencyjny program, który będzie robił to samo.


Niestety nie mam dobrych wieści - takie rzeczy jak:

  • ogólny pomysł na aplikację,

  • poszczególne funkcje programu,

  • ogólne zasady jego działania,

nie są chronione prawem autorskim. Są to bowiem tylko idee dotyczące programu. Aby coś było chronione, musi zostać jakoś wyrażone za pomocą twórczej działalności człowieka. W przypadku aplikacji komputerowych obejmuje to z reguły przeniesienia tych założeń do konkretnego języka programowania i napisanie programu.


Kwestia tego na ile "idee i założenia" dotycząc programu komputerowego mogą w ogóle być chronione prawem autorskim, była badana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie SAS Institute Inc., przeciwko World Programming Ltd.


SAS Institute tworzyło przez wiele lat oprogramowanie do analizy danych. Stworzyło również własny język programowania, zwany „Base SAS”, który służył do tworzenia skryptów, ułatwiających przetwarzanie danych klientów w ramach oprogramowania SAS. Dzięki temu użytkownicy mogli stworzyć własne reguły, które wskazywały w jaki sposób program ma przeanalizować dane i co powinien z nimi zrobić.


World Programming Ltd. (WPL) uznało, że to jest ciekawa koncepcja i warto byłoby stworzyć coś podobnego. Stworzyli więc program o takich samych funkcjonalnościach. Co więcej, można było w nim nawet używać skryptów napisanych w języku „Base SAS” i wszystko działało. Innymi słowy, nie dość że program WPL miał takie same funkcje, to jeszcze korzystał z tego samego, stworzonego przez SAS, języka programowania.


SAS oczywiście nie był z tego zadowolony i pozwał WPL. Brytyjski sąd, który rozpoznawał sprawę, zwrócił się z pytaniami do TSUE, dotyczącymi tego jak rozumieć niektóre przepisy dyrektywy UE w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych. W konsekwencji Trybunał wydał wyrok, w którym uznał, że:

  • zbiór funkcji programu komputerowego, język programowania i format plików istniejące w celu umożliwienia korzystania z programu nie są chronione prawem autorskim (nie są wyrażeniem programu). Prawo autorskie nie chroni pomysłów (idei), a więc możliwe jest stworzenie programu o dokładnie takich samych funkcjach jak ten, który już istnieje. Co więcej, jeżeli w ramach dotychczasowego programu funkcjonuje jakiś język, który umożliwia wprowadzanie poleceń, to w nowym programie też może być on wykorzystany,

  • Użytkownik programu może obserwować zasady jego działania, funkcje i wykorzystane metody po to aby później stworzyć swój własny program, który będzie realizował podobne zadania.


Przykład: Wyobraźmy sobie sytuację, że mamy program, który konwertuje pliki z formatu „.png” do „.jpg”. Sam cel (zamysł programu) konwertowania danego pliku nie jest chroniony prawem autorskim – jest to zwykły pomysł. Chroniony będzie dopiero kod źródłowy programu czyli konkretne rozwiązanie za pomocą kodu.




A więc, osoba, która uzyskała dostęp do programu komputerowego na bazie udzielonej jej, ważnej licencji może poprzez obserwowanie, badanie i testowanie ustalić koncepcję i zamysł działania tego oprogramowania. Twórca programu nie może zakazać nam prowadzenia takich działań – jeśli zrobiłby to w ramach umowy licencyjnej, to takie postanowienie będzie nieważne.


Nie ma znaczenia w jakim celu użyjemy naszych obserwacji i wniosków. Możemy więc stworzyć np. program konkurencyjny albo oprogramowanie kompatybilne z pierwszym programem, które będzie rozszerzało jego funkcjonalności.


Dodatkowym aspektem w tym wyroku, na którym pochylił się sąd jest powielanie rozwiązań wskazanych w podręczniku użytkowania danego programu komputerowego. Kopiowanie niektórych aspektów takiego podręcznika, pod warunkiem, że spełniają wymogi bycia utworem (oryginalność, twórczość) mogłoby być uznane za naruszenie prawa autorskiego.


Szukasz więcej informacji na temat prawnych aspektów funkcjonowania programów komputerowych? O tym jakie prawo ma się do oprogramowania komputerowego pisałem już kilka razy:


Jeśli masz jakieś dodatkowe pytania dotyczące regulacji prawnoautorskich dotyczących oprogramowania, możesz śmiało się ze mną skontaktować, pisząc na kontakt@bytelaw.pl, albo korzystając z formularza kontaktowego tutaj.


#umowywit #licencja #umowydotoproramowania #prawaautorskie #tsue #kopiowanie


  • LinkedIn Social Icon
72641531_2826510837372791_62610008722353

Michał Nosowski

Jestem radcą prawnym specjalizującym się w prawie nowych technologii. Stworzyłem tego bloga po to aby dzielić się swoją pasją - czyli badaniem styku świata IT i prawa.

 

W ramach kancelarii ByteLaw, której jestem współzałożycielem, pomagam głównie startupom, software house'om, freelancerom i ludziom zajmującym się marketingiem internetowym. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszam do odwiedzenia strony Kancelarii.